|
 |
|
 |
|
Lenin wiecznie żywy 2008-11-06, 18:39:36 Mateusz Kostecki
Mężczyzna w sile wieku, z nieco azjatyckimi rysami twarzy, z charakterystycznym wąsem i łysiną na głowie. Niewielu jest chyba ludzi na świecie, którzy nie znają tego człowieka. Chodzi rzecz jasna o Włodzimierza Iljicza Lenina, twórcę najbardziej zbrodniczego systemu w dziejach ludzkości, który od początku swego istnienia do dziś pochłonął ponad 100 milionów ludzkich istnień. Komunizm na stale zmienił oblicze świata, a mimo wielu działań nie udało się go wykrzewić aż do czasów obecnych. Na Kubie, w Chinach i w Korei Północnej reżimy totalitarne nadal mają się dobrze i powodują cały czas śmierć tysięcy kolejnych ofiar. Wydawałoby się, że jakiekolwiek propagowanie idei komunistycznych powinno być zabronione. A jednak jest inaczej...
Jedno z większych polskich miast, stragany wystawione wzdłuż ulicy. Można tu kupić chyba wszystkie rodzaje pamiątek. Jest tu biżuteria, zabawki, rozmaite figurki, skarbonki, pudełeczka i Bóg jeden wie co jeszcze. Uwagę przykuwa jednak stoisko z czapkami, ubraniami i różnymi znaczkami. Gdy podejdzie się bliżej, można dostrzec, że na futrzastych czapach, plakietkach, zapinkach i bluzach widnieją znane wszystkim symbole. Sierp i młot, czerwona gwiazda, czy portrety komunistycznych przywódców. Turyści przeglądają bogaty asortyment, przymierzają nakrycia głowy, robią sobie zdjęcia. Absolutnie nikomu fakt ten nie przeszkadza, nikogo nie razi.
W Polsce surowo zabronione jest propagowanie ideologii nazistowskiej w jakikolwiek sposób. Za sprzedaż czy używanie przedmiotów kojarzących się z faszyzmem grożą wysokie kary. Nie wolno produkować i wprowadzać w obieg znaczków ze swastykami, portretami Hitlera i innych zbrodniarzy, hitlerowskich flag i ubiorów. Gdy przypadki łamania tego zakazu wyjdą na jaw, od razu informuje się o tym opinię publiczną, a ta zawsze ostro reaguje. Głos zabierają różne organizacje zajmujące się martyrologią czy ruchy żydowskie. Nie tylko w Polsce jednak obowiązuje taki schemat. Gdy angielski książę Harry pojawił się na imprezie w mundurze żołnierza Afrikakorps ze swastyka na ramieniu, niemal od razu wiedział o tym cały świat. I cały świat się tym bulwersował. Tymczasem nikt nie zabrania (a jeśli nawet, to zakazu nie egzekwuje) jawnej sprzedaży artykułów związanych z jeszcze bardziej zbrodniczym systemem – komunizmem. Nie znam przypadku, by ktoś pozwał do sądu właściciela sklepu z takim asortymentem. Rozmaite strony internetowe oferują tapety na komórki z flagą ZSRR, sierpem i młotem, czy Leninem, Marksem lub Engelsem, czy dzwonki z hymnem Związku Radzieckiego. I nikt nie chce zauważyć faktu, że te symbole związane są z cierpieniem stu milionów ludzi. Jest to przykład jawnej hipokryzji – z jednej strony karze się propagowanie jednego totalitaryzmu, gdy na drugi daje się zezwolenie. Ktoś zapewne może powiedzieć, że chodzi o humorystyczne podejście do sprawy. Dobrze, ale dlaczego zatem nie podchodzimy humorystycznie do nazizmu? W czym jeden zbrodniczy system jest lepszy od drugiego?
Na zakonserwowanych ustach Lenina zapewne pojawiłby się uśmiech, gdyby przez oszkloną trumnę w Mauzoleum udałoby mu się o tym usłyszeć.
 |
|
 |
|
 |
|